Historia Radawy
Radawy szukać należy w województwie Podkarpackim, położona jest w
północno-wschodniej części ziemi jarosławskiej, na prawym brzegu rzeki San, w
gminie Wiązownica, 18km od miasta Jarosławia.
Teren wsi jest nizinny, piaszczysty, pokryty lasami sosnowymi. Przez wieś
przepływa rzeka Lubaczówka w kierunku od wschodu do zachodu, wpadając do Sanu.
Malownicze położenie w sosnowych lasach, swoisty mikroklimat, rzeka, zalew
rzeczny z ośrodkiem rekreacyjnym, dogodne warunki klimatyczne oto przyczyny, dla
których Radawa jest odwiedzana przez liczne rzesze turystów, wczasowiczów,
kuracjuszy, a przede wszystkim przez stałych mieszkańców Jarosławia i
okolicznych miast, z których wielu ma tam swoje domki letniskowe.
Początki Radawy to okres wczesnego średniowiecza. W okresie tym, miały miejsce
duże ruchy ludnościowe. Wydatnie przyczyniły się one do dynamicznego rozwoju
osadnictwa. W materiałach etnograficznych wymienia się Wołochów, Mołdawian,
Siedmiogrodzian, Węgrów i oczywiście Tatarów. W ślad za tym odnotowujemy
powstanie ośrodka religijnego: cerkwi - najpierw prawosławnej a od roku 1691 -
unickiej, a także kościoła i rezydencji jezuitów z Jarosławia.
Lata późniejsze to zbrojne najazdy hord tatarskich i Kozaków, niszczących
doszczętnie dobytek miejscowej ludności. Radawa leżąca w tym czasie na
pograniczu środowiska polskiego i ruskiego, siłą rzeczy godziła i łączyła w
sobie niejako dwie kultury. Napadana i niszczona przez wspomnianych tu Tatarów
jak i hordy kozackie, z także z racji bliskości głównych traktów przejazdowych,
podzielała losy całej Rzeczypospolitej - czasy potopu szwedzkiego i czasy
rodzimych niesnasek. Nawiedzana przez wojska obce i polskie walczące w wojnie
północnej, cierpiała równocześnie z powodu sporów pomiędzy jezuitami a rodziną
Lubomirskich o włączenie tejże Radawy jak też pobliskiej Cetuli do swoich
włości. Tędy przeszły wojska Rakoczego i oddziały napoleońskie.
Palona i rujnowana wieś podupadała coraz bardziej. Radawa, słynna ongiś z wytopu
żelaza z miejscowej rudy darniowej, w XVII wieku z racji wyczerpania się
pokładów surowcowych, zanika dotąd rozwijający się tu przemysł. Wygasa też rynek
zbytu na skutek ogólnej tendencji upadku handlu w Jarosławiu.
Wydarzenia XIX wieku, częste przemarsze wojsk austriackich nadal miał wpływ na
pustoszenie i tak już ubogich zagród tutejszych wieśniaków pracujących na
piaszczystej ziemi. Czas zaborów jak i czasy porozbiorowe, niestety, ale
uwidaczniały jasno powszechną w Polsce i nagminną niefrasobliwość i brak troski
o rolników będących przecież od wieków jedyną liczącą się materią państwa.
Najdotkliwiej spustoszyły te okolice obydwie wojny światowe w szczególności zaś
II wojna światowa, która dokonała najbardziej barbarzyńskich zniszczeń i
eskalacji ludności wsi na przestrzeni całych jej dziejów. Ośrodkiem niewątpliwie
jednoczącym, podtrzymującym patriotyzm, szerzącym oświatę oraz dającym poczucie
pewności istnienia ludziom na tych terenach, był kościół. On sam wprawdzie
dzielił losy wsi, wszelako wewnętrzną siłą odradzającą się, obok szkoły,
potrafił kształtować duchową i materialną siłę i więź miejscowej społeczności.
Niezwykle zaognione stosunki zapanowały tu bezpośrednio po wojnie, kiedy to na
terenie powiatu jarosławskiego uaktywniły się elementy nacjonalistyczne w
postaci band UPA, a Radawa ze względu na zalesienie terenów, stanowiła pole do
bratobójczych walk. Największe tragedie przeżywały wówczas tereny zasańskie.
Spalonych zostało wiele wsi, zginęło setki mieszkańców. Nie ominęło to również i
samej Radawy jak i jej okolic.